Akt lokacyjny

 

W dniu 28 sierpnia 1638 roku na zamku w Kórniku Z. Grudziński wystawił właściwy dokument lokacyjny dla miasta po zatwierdzeniu przywileju przez króla Władysława IV. Miastu nadał nazwę Grzymałów od swego herbu Grzymała, a przywilej wystawił głównie z myślą o ściągnięciu dalszych osadników, zwłaszcza sukienników protestanckich. Stąd dokument lokacyjny na prawie magdeburskim sporządzony został w języku niemieckim. Po nadaniu praw miejskich ogłoszona została odezwa zachęcająca do osiedlania się w Grzymałowie. Miasto rozbudowało się na skraju wsi Swarzędz i złączyło się z nią w jeden organizm. Stąd nazwa Grzymałów nie utrzymała się i powrócono do starej nazwy osady Swarzędz.

 

 

Dokument lokacyjny Swarzędza z 28 sierpnia 1638 roku

 

Zygmunt z Grodna Grudziński, wojewoda w Kaliszu, starosta w Środzie i Mieście, hrabia w Kórniku, dóbr Złotowa, Krainy, Bnina, Grzymałowa oraz w nich mieszkających i w pięćdziesięciu innych w nich się znajdujących pod pańską ręką i opieką dziedziczny pan, wszem wobec i każdemu z osobna jakiego stanu i dostojeństwa by mógł być nadaję razem z moją kochaną wierną małżonką i paniczami za poprzednio dobrze obmyślanym porozumieniem przy dobrym zdrowiu i dobrej woli: mieszkańcy i obywatele chrześcijańskiego imienia w naszym nowo wybudowanym mieście Grzymałowo tak obecnie mieszkający jako i później przebywający i tamże się osiedlający zostaną zwolnieni od pracy poddanego jako na wieczne czasy obdarzeni przywilejem wolnego miasta zwyczajnego, posiadając nie tylko łaskawość, ale jako wolni obywatele i uprzywilejowani jak następuje:

Po pierwsze chcemy i pragniemy wymienionym obywatelom niskiego i wysokiego pochodzenia, nikogo nie wykluczając, przy nauce ewangelickiej niezmienionej konfesji augsburskiej i jej przykazaniom kościelnym, ceremoniom, kapłanom i sługom kościelnym dać schronienie i utrzymać oraz według wszelkiej możliwości bronić przeciw rozmaitym przeciwnościom, pretensjom pieniężnym, albo innymi udręczeniami jakie mogą być wymyślone od papieskich katolików i na szkodę religii przeciw napadom, publicznym złorzeczeniom obronić i utrzymać.

Po wtóre chcemy im obszerne i wolne miejsce nadać w miasteczku, gdzie i kto tylko sobie życzy mieć, aby mogli sobie kościół wybudować własny, aby to miejsce i kościół nikt na wieczne czasy, ktoby mógł być nie naruszył, aby nie miał pretensji, mają być zwolnieni i zabezpieczeni od zapłaty, również to miejsce na pochowanie ma im być według życzenia oddane.

Po trzecie chcemy i pragniemy, żeby wszystkie rzemiosła i każde szczególnie według swoich chrześcijańskich potrzeb, przywilejów i wolności ( się rozwijały ) i że każde rzemiosło według zwyczaju do uczciwego cechu należeć może, jak to jest w zwyczaju, aby je w tem utrzymać, obronić i używać.

Po czwarte aby żaden Żyd albo burzyciel, albo nadany Obywatel nie nadużywał swych dobrych odbiorców i kupców, nie był przyjęty do uczciwego cechu lub w nim chciał być.

Po piąte chcemy, aby kupcy mieli możliwość być zwolnieni w królewskich komorach celnych, jak ich towary mogły być prowadzone i sprzedawane według wszelkich możliwości i wolności.

Po szóste chcemy i pragniemy razem z naszą kochaną i wierną małżonką, z naszymi spadkobiercami, ich spadkobiercami, ich zwolnić i zezwalamy obywatelom niemieckiej nacji w miasteczku Grzymałowie wolny wjazd i wyjazd bez przeszkód, lecz tylko aby przed władzą miasta przedtem się opowiedzieli. W razie potrzeby dzieciom i narzeczonym od przewielebnej rady świadectwo urodzenia we wszystkich punktach i klauzulach tak jak się należy było wydane.

Po siódme każdemu zgromadzeniu i cechowi nadajemy prawo, aby spory odnośnego rzemiosła jak było w zwyczaju mieli prawo sądzić i godzić. Sprawy rzemiosła od całego rzemiosła mają być skierowane do całej rady miejskiej.

Po ósme chcemy i pragniemy niniejszym potwierdzić i ustalić, aby w roku trzy wolne targi wielkie się odbyły i utrzymane zostały  i to pierwszy w niedzielę po św. Marcinie, następny w niedzielę Letarg, trzeci w dniu św. Małgorzaty, stosownie do przywileju wydanego przez majestat królewski.

Po dziewiąte nadajemy obywatelom miasta Grzymałowa osobną pieczęć miejską z wyraźnymi słowami: Sigilium oppidi Grzymałowie i odbiciem naszej dziedzicznej hrabiowskiej własności, aby miasto mogło tej pieczęci używać.

Po dziesiąte chcemy i pragniemy niniejszym im pozwolić w tygodniu kilka dni targowych odbywać i to nie tylko publikujemy o tym, ale również chcemy im być pomocni z rozmaitą przywózką wiktualiów i towarów do jedzenia.

Po jedenaste chcemy i pragniemy utrwalić naszych potomków i ich potomków, aby przywilej nadany przez majestat królewski we wszelki czas przy własnoręcznym podpisie nowego królewskiego rządu kazali utrwalić i potwierdzić.

Po dwunaste dozwolone zostaje każdemu obywatelowi w tym miasteczku, kto majątek do tego będzie miał, aby mógł piwo swoje sam warzyć i może je sam rozlewać. Należy jednak z każdego waru do naszego dworu dostarczać beczkę piwa według miary kostrzyńskiej.

Po trzynaste każdemu sukiennikowi ma być dozwolone sukno sprzedawać jak może je sprzedać i zrobić.

Po czternaste aby to miasteczko coraz więcej się rozwijało, ma być ta wielka droga jezdna z Poznania po lewej stronie miasteczka położona na nasz grunt i ziemię naszą przez miasteczko i w tę stronę skierowaną.

Po piętnaste o ile piwowar swoje dziecko ożeni, to jest syna albo córkę, wolno mu na to wesele piwo swoje warzyć bez odszkodowania i zwalnia się go od naszej kontrybucji.

Po szesnaste wszyscy obywatele bez różnicy mają się według tego nadanego przywileju zastosować i mają go na wieczne czasy używać i utrzymywać. Naszą własną pieczęcią potwierdzając pragniemy ich bronić i ochraniać.

Po siedemnaste chcemy i pragniemy wszelkie rzemiosła każdego cechu przy ich przywilejach bronić i ochraniać.

Po osiemnaste chcemy i pragniemy wszystkich obywateli i mieszkańców, którzy obywatelstwo posiadają i którzy w własnych domach mieszkają, albo u innych mieszkają w tym miasteczku, zwolnić od wszelkich robót pałacowych i zaciągów jakkolwiek by się miało nazywać, chyba że z własnej woli ktoby chciał robotę przyjąć z tego miasteczka naszego, zapłata ma być według uznanego u nas zwyczaju zapłacona.

Po dziewiętnaste chcemy i pragniemy zakazać naszej służbie, naszym przewodnikom i urzędnikom, pisarzom itd. zmuszania obywatela lub jego czeladnika albo domownika do pracy dworskiej i w gwałtowny  sposób do tego przymuszać lub z domu kijami wypędzać.

Po dwudzieste jeżeli rzemieślnicy w ich czynnościach straty poniosą, od naszych urzędników lub na ich żądanie byli zabierani, na to nigdy nie zezwalamy.

Po dwudzieste pierwsze: jeżeli na rynku kapelusz słomiany lub jaki inny znak się pojawi, zakazane jest sprzedającemu chrześcijaninowi lub Żydowi  sprzedawać cokolwiek a kupującemu kupować pod stratą kupowanego towaru. Po zdjęciu wyżej wymienionych znaków dozwolone jest dalsze kupowanie.

Po dwudzieste drugie: wszystkie jarmarkowe i targowe i inne pobory mają służyć do rozbudowania miasta i w miasteczku pozostać mają być pobrane przez radę.

Po dwudzieste trzecie : chcemy i pragniemy do wybudowania ratusza wydać drzewo, bosaki, drabiny do pożaru, sztachety i wszystko co potrzeba koniecznie bez odszkodowania lub zapłaty.

Po dwudzieste czwarte: zezwala się całemu obywatelstwu na wybór burmistrza z rady, aby potem na urząd burmistrza cztery dzielne osoby, wybrano, których nazwiska należy nam donieść i nam ma prawo przysługiwać jednego z nich na ten urząd zatwierdzić. Podobnie ma się postępować z sędzią.

Po dwudzieste piąte: chcemy i pragniemy ratusz zwolnić od jakichkolwiek bądź obowiązków jak to w zwyczaju jest, również wolno jest obywatelom dobudować do ratusza jakiekolwiek domy kramarskie, ławy chlebowe i śledziowe, wagę i miarę. Również dozwolone ma być obywatelstwu wybudować sklep ratuszowy i tam rozmaite piwa i napoje rozlewać.

Po dwudzieste szóste: z uwagi na nowo powstałe miasteczko i za wiele kosztu od obywateli wymagające, wielkie takie koszty do wybudowania domów i ratusza są konieczne, postanawiamy łaskawie i pomocnie z dobrej woli i serca naszego i aby miasteczko to lepiej się rozbudować mogło, należące się nam z prawa podatki piwne od tutejszych obywateli piwo warzących na dwa lata całemu miastu podarować i to od św. Jana tego roku 1638 aż do św. Jana 1640 roku.

Po dwudzieste siódme: cmentarz pozwalamy im również utrzymywać koło kościoła, w miasteczku cmentarz ogrodzić i …

Po dwudzieste ósme: chcemy i pragniemy wydać każdemu mieszkańcowi wolne miejsce do zbudowania i wolne drzewo z mego lasu Zielonka, o ile potrzebne będzie. Z tego obowiązany jest ten, kto posiada wielki dom, roczne dzierżawy opłacić w wysokości dwóch złotych i 6 groszy. W przeciwnym razie, o ile ktoś nie jest zamożny, przy rynku od całego domostwa 20 złotych.

Po dwudzieste dziewiąte: wolno każdemu obywatelowi swój własny dom sprzedać, zastawić lub wydzierżawić … jednakowoż należy przedtem radę temu uwiadomić.

Po trzydzieste: w razie gdy miasto przynależności i pieniądze wypożycza i wierzytelność ta na gruncie jest zapisana, miasto mieć ma pierwszeństwo przed wszystkimi innymi długami.

Po trzydzieste pierwsze: obciążenie domów i innych własności należących do obywatelstwa ma podlegać decyzji rady.

Po trzydzieste drugie: o ile co nie daj Boże miasto od ognia miało być nawiedzone lub przez pożar ucierpiało lub ktokolwiek prze pożar by ucierpiał i pozostał w biedzie ma podlegać decyzji rady.

Po trzydzieste trzecie: chcemy i pragniemy nadać obywatelstwu wolny, uprzywilejowany rów do strzelania, stosownie do zwyczajnych przepisów, ogrodzony, aby się tam w rozmaitych sztukach uczyli i chcieli ćwiczyć i chcemy ich przy tym  bronić i pomagać.

Aby to ciągle utrzymać i niezłomnie uroczystości się odbyły, podpisujemy się jak również nasza ukochana małżonka i spadkobiercy własnoręcznie i kładziemy naszą hrabiowską pieczęć. Równocześnie nakładamy naszym spadkobiercom i ich spadkobiercom obowiązek dotrzymania tego pod karą 50 tysięcy złotych, które by przypadły na rzecz królewskiej komory w Polsce. Oby Bóg najmiłościwszy uchronił, aby po naszej śmierci spadkobiercy i spadkobiercy spadkobierców utrzymywali te warunki, obowiązujemy do ich przyjęcia i do zaprzysiężenia tych przez nas danych przywilei, aby ich nie zmienili, aby je bronili, chronili i dobra pomnażali.

Działo się i dano na naszym zamku w Kórniku dnia 28 sierpnia 1638 roku.

Sigismundus de Grudna Grudziński

Wojewoda kaliski

 

 

Tłumaczenie: J. Kądziołka

 

Źródło: „Swarzędz 1968-1988” Władysław Białek

 

 

 

Odwiedza nas 7 gości oraz 0 użytkowników.


Copyright © 2013. All Rights Reserved.